| nie-zobacze-dzis-ksiezycablog - archiwum: i'm wearin the big smile |
| Strona główna |
i'm wearin the big smilePiszę, usadowiona na drugim piętrze starej kamienicy z czerwonej cegły, zanurzona w mrocznym, pochmurnym dniu, ogrzana parą gorącej herbaty. Skończyłam zajęcia, zasiadłam przed komputerem, z przemiłą perspektywą trzech dni wolnego, przeplatającą się z drugą płaszczyzną perspektywy spędzenia tych trzech dni nad książkami. "Emilia Galotti", historia plemion niemieckich, slang młodzieżowy, słownictwo o szkole, ćwiczenia z rodzajników, zakuwanie łacińskich deklinacji. Brzmi to sadomasochistycznie, ale mam ochotę się uczyć, mam ochotę czytać, mam ochotę mówić. Jestem optymistką, gotową na wszystko, stawić czoło największym wyzwaniom. Póki co... odpoczywam po ciężkim tygodniu [studia, warsztaty, imprezy, codzienne zmaganie się z losem], psuję wzrok przed komputerem, przygotowuję się na dzisiejszy zlooot depeszy ;) idę się hipnotyzować w rytm ukochanych dźwięków w Hipnozie [szkoda, że...] obmyślam taktykę na życie :) regeneruję siły na kolejny męczący tydzień [studia, koncert OSTRego, wieczór poetycki z panami Wojaczkiem i Bursą]. I'm comin' yeah [wczoraj znowu mogłam posłuchać i pogadać po angielsku, zatęskniłam z Irl.] we sell hell and suffer well 2006-10-13 17:15:48 skomentuj (3) |